Sytuacja ze stołem głównym

Tradycyjnie stół główny to miejsce, gdzie para młoda siedzi z druhnami i drużbami. Świadkowa, świadek, może przemowa z odległości metra od twojej twarzy. Klasyka.

Ale wiesz co — mnóstwo par z tego rezygnuje. Stolik dla dwojga (tylko wy) jest zupełnie OK. Spędziliście cały dzień otoczeni ludźmi. Czasem chcecie po prostu spokojnie zjeść i w końcu na siebie popatrzeć przez pięć minut.

Jeśli ROBICIE stół główny, mieszajcie strony. Druhny nie muszą siedzieć w rządku jak na apelu. Przemieszajcie z drużbami. Lepsze zdjęcia i dużo lepsza rozmowa.

Rodzice: Wyzwanie dyplomatyczne

W tradycyjnym ustawieniu rodzice panny młodej przy stole numer jeden (najbliżej pary), rodzice pana młodego przy stole numer dwa. Proste, gdy wszyscy się lubią.

Ale bądźmy realistami — "lubią się" nie opisuje każdej rodziny.

Rozwiedzeni rodzice, którzy się dogadują

Masz szczęście. Ten sam stół jest OK. Posadź ich nowych partnerów obok i wszyscy mogą być dorosłymi ludźmi przez trzy godziny. Może nawet im się spodoba.

Rozwiedzeni rodzice, którzy ABSOLUTNIE się nie dogadują

Oddzielne stoły. Bez dyskusji. Daj im przeciwne strony sali jeśli trzeba. Każdy rodzic dostaje swój "gospodarczy" stół z własnymi krewnymi i przyjaciółmi. Nikt nie musi patrzeć ex w oczy ponad koszyczkiem z bułkami.

Szczerze mówiąc

Jeśli rozwód rodziców jest świeży lub szczególnie trudny, uprzedź ich o planie miejsc wcześniej. Nikt nie lubi niespodzianek, gdy emocje i tak są na maksa na weselu.

Problem osoby towarzyszącej

Jeśli ktoś przyprowadza osobę, której nikt nie zna, ta osoba siedzi Z NIM. Zawsze. Nigdy nie zsyłaj czyjejś osoby towarzyszącej do innego stołu — to towarzyska tortura dla kogoś, kto przyszedł nie znając nikogo na twoim weselu.

To samo dotyczy par zaproszonych razem. Małżeństwa, wieloletni partnerzy — siedzą razem. To nie speed dating.

Stół singli (nie rób tego)

Musimy porozmawiać o przerażającym "stole singli". Wiesz który — gdzie wrzucasz wszystkich samotnych znajomych licząc, że magicznie się w sobie zakochają przy przeciętnym risotto.

Nie. Po prostu nie. To niezręczne, wszyscy wiedzą co kombinujesz, i rzadko działa. Zamiast tego rozrzuć singli po stołach, gdzie faktycznie będą się dobrze bawić. Posadź ich z ludźmi, z którymi mają wspólne zainteresowania, nie tylko status związku.

Stół dziecięcy: tak naprawdę genialny

Kontrowersyjna opinia: stół dziecięcy to nie zesłanie, to wolność. Dzieci nie chcą siedzieć i słuchać dorosłych rozmów o kredycie hipotecznym i remoncie wujka. Chcą być z innymi dziećmi, robić bałagan i się bawić.

Postaw stół dziecięcy tam, gdzie rodzice mogą mieć na nie oko. Z tyłu sali jest idealne — wystarczająco blisko na nadzór, wystarczająco daleko, żeby hałas nie zagłuszał przemówień.

5-12 lat idzie do stołu dziecięcego. Nastolatki? To w zasadzie dorośli z opiniami. Posadź ich z rodzicami albo przy "młodzieżowym" stole z rówieśnikami.

Znajomi z pracy vs. prawdziwi przyjaciele

Twoi współpracownicy prawdopodobnie nie muszą poznawać twojego kumpla z akademika. Grupuj po kontekście — znajomi z pracy razem, ze studiów razem, z sąsiedztwa razem. Ludzie się relaksują, gdy mają przynajmniej jedną znajomą twarz przy stole.

Wyjątek: ten jeden znajomy z pracy, który JEST prawdziwym przyjacielem. On może siedzieć gdziekolwiek. Wiesz o kogo chodzi.

Starsi goście

Dziadkowie i starsi krewni dostają najlepsze miejsca. Blisko pary, blisko toalet (tak, pomyśl o tym), i z dala od głośników. Aparaty słuchowe i DJ z ciężkim basem to nie jest dobre combo.

Posadź ich też z ludźmi, z którymi faktycznie lubią rozmawiać. Babcia nie musi siedzieć między dwoma 25-latkami, którzy całą noc będą na parkiecie. Posadź ją z koleżankami, rodzeństwem, ludźmi z jej pokolenia.

Złota zasada

W razie wątpliwości zapytaj siebie: "Czy chciałbym tu siedzieć przez trzy godziny?" Jeśli odpowiedź to nie — przemyśl. Goście oddają ci swój sobotni wieczór, minimum co możesz zrobić to zadbać, żeby nie spędzili go w niezręcznej ciszy z kimś, kogo poznali pięć minut temu.